Temat może nie jest sexy, ale… cholernie ważny.
Jeśli jesteś w świecie swingu albo dopiero do niego zaglądasz, to czas pogadać o czymś absolutnie podstawowym — zdrowiu intymnym. Bez tabu. Bez wstydu. Bez machania ręką na „jakoś to będzie”.
Bo wiecie, ten styl życia to nie tylko imprezy, zabawa, seks, przygody i namiętne noce. To też odpowiedzialność. Za siebie. Za partnera. Za ludzi, z którymi dzielimy łóżko… i nie tylko.
Swing = wolność, ale nie wolna amerykanka
Wielu osobom wydaje się, że świat swingu to kraina totalnej samowolki, gdzie wszystko wolno, nikt niczego nie sprawdza, a zasady są dla nudziarzy. Nic bardziej mylnego.
Właśnie dlatego, że otwieramy się na więcej kontaktów, więcej ciał, więcej emocji – potrzebujemy większej świadomości i regularnych badań.
Nie chodzi o strach. Chodzi o szacunek.
Do siebie. Do partnerów. Do całej społeczności.
Co badać i jak często?
Jeśli jesteś aktywną osobą w społeczności swingerskiej, to badania powinny być dla Ciebie czymś naturalnym – jak mycie zębów czy zmiana bielizny. I nie mówimy tu o „raz na dwa lata”, tylko regularnie, najlepiej co 3 do 6 miesięcy. A jeśli często zmieniasz partnerów – nawet częściej.
Co warto badać?
• HIV
• HCV (wirusowe zapalenie wątroby typu C)
• HBV (wirusowe zapalenie wątroby typu B)
• Kiła
• Rzeżączka
• Chlamydia
• Mycoplasma
• Ureaplasma
Magiczne miejsce we Wrocławiu
I teraz UWAGA, bo to ważne!
W świecie, gdzie większość prywatnych laboratoriów każe sobie słono płacić za pakiet badań, istnieje miejsce wyjątkowe, wręcz magiczne.
To przestrzeń otwarta, dyskretna i przyjazna ludziom ze świata alternatywnych relacji.
To we Wrocławiu LacrimaDisangue jest miejscem, które z troską podchodzi do naszego bezpieczeństwa.
Raz w miesiącu w klubie możesz zrobić kompleksowe badania na choroby przenoszone drogą płciową – całkowicie ZA DARMO!
Tak, dobrze czytasz.
Za. Darmo.
Bez oceniania, bez skrępowania, w atmosferze zrozumienia.
Bo zdrowie nie powinno być luksusem.
Bo świadomy swinger to dobry swinger.
Bo nie chodzi tylko o to, żeby było miło – ale też bezpiecznie.
Szacunek, nie strach
Badania nie są przyznaniem się do „czegoś”.
Nie są powodem do wstydu.
Są aktem dojrzałości, odpowiedzialności i szacunku do innych.
I wiedz, że jeśli ktoś mówi:
„Ja się nie badam, bo po co?” – to może lepiej… podziękuj.
Bo seks to energia. Wymiana. Zaufanie.
I tego zaufania nie zbudujesz na niepewności.
A na koniec...
Jeśli kochasz ten styl życia, jeśli chcesz z niego korzystać w pełni – dbaj o siebie i o innych.
Zrób badania.
Rób je regularnie.
Idź do klubu Weź partnera, partnerkę, znajomych ze sceny. Zróbcie z tego rytuał – coś normalnego. Tak, jak powinno być.
Bo swingowanie to nie tylko seks.
To świadomość, szczerość i… wspólna odpowiedzialność.
Zaloguj się, aby zobaczyć komentarze społeczności i dołączyć do dyskusji.
ZALOGUJ SIĘ
