Brzmi jak zły żart?
A jednak - to się dzieje. Częściej, niż chcielibyśmy myśleć.

Wiadomości od par, które zostały oszukane, zmanipulowane, wrzucone w niewygodną sytuację - pojawiają się coraz częściej. Bo są ludzie, którzy nie traktują swingowania poważnie. Dla nich to teatr - i to taki, w którym Wy jesteście aktorami, mającymi grać według ich własnego scenariusza.

Ten scenariusz często wygląda tak:
- para nie istnieje;
- kobieta to była dziewczyna, znajoma, może ktoś, kto w ogóle nie wie, że jest częścią tej historii;
- facet sam „wymyślił parę”, żeby przyciągnąć Waszą uwagę, rozbudzić wyobraźnię i doprowadzić do spotkania.

I kiedy już jesteście na miejscu - emocjonalnie otwarci, gotowi na przygodę, zmęczeni drogą, może nawet lekko podkręceni - słyszycie:

„Ale skoro już tu jesteście…”

STOP.
Nie.
Nie jesteście nikomu nic winni.

Nie jesteście zobowiązani do NICZEGO, tylko dlatego, że ktoś Was oszukał i liczył na presję sytuacyjną.

Wasze granice nie stają się negocjowalne tylko dlatego, że przebyliście 300 kilometrów.
To nie jest świat naiwności. To świat ZASAD.

Swingowanie działa tylko wtedy, gdy wszyscy grają uczciwie.

To nie jest przestrzeń dla cwaniaków.
Nie ma tu miejsca na oszustwa, manipulacje ani wykorzystywanie dobrej woli innych ludzi.

Umawialiście się na spotkanie z parą.
Nie na niespodziankę z solo facetem.
Nie na ukryte scenariusze.
Nie na „a może jednak, skoro już…”

Takie sytuacje niszczą zaufanie w całej społeczności.

Bo przez nie ludzie zaczynają się bać.
Zamiast ekscytacji - pojawia się stres.
Zamiast przygody - zawód.
Zamiast otwartości - mur.

Dlatego właśnie u nas - tylko zweryfikowani.

To m.in. dlatego na naszym portalu dostęp do społeczności mają wyłącznie osoby zweryfikowane.

Wprowadziliśmy również system rekomendacji profili - by budować bezpieczeństwo, zwiększać zaufanie i dać Wam realne narzędzia do ochrony własnych granic.
Nie chodzi o kontrolę.
Chodzi o jakość relacji, z jakimi się spotykacie - oraz o to, by ten świat pozostał przestrzenią wzajemnego szacunku, a nie polem do gierek.

Nie każdy ma prawo wejść wszędzie.
Nie każdy zasługuje na Waszą energię.

Jak się zabezpieczyć przed takimi akcjami?

Wideorozmowa przed spotkaniem - powinna być standardem.

10 minut rozmowy rozwiewa 90% wątpliwości.

Dopytujcie o szczegóły.

Kto co lubi? Kto jest bardziej aktywny? Jak wygląda ich dynamika jako para?
Oszuści nie umieją prowadzić realistycznych rozmów.

Poproście o „zdjęcie lub wideorozmowe na żywo”.

Z dzisiejszą gazetą, konkretnym gestem albo na tle mieszkania.
Serio - lepiej raz się upewnić niż trzy godziny się frustrować.

Hasło bezpieczeństwa.

Ustalcie między sobą kodowe słowo lub emoji, które możecie wysłać, jeśli trzeba się wycofać bez dramy.

Najważniejsze?

NIE DAJCIE SOBĄ GRAĆ.

Jeśli coś jest nie tak - odwróćcie się i wróćcie do domu z podniesioną głową.
To nie porażka. To szacunek do siebie i do swojej relacji.

To pokazanie, że nie każdy może sobie z Wami pogrywać.

Bo swingowanie to przygoda, nie polowanie.

To świat ludzi, którzy potrafią rozmawiać, planować, bawić się - i SZANOWAĆ INNYCH.

Jeśli ktoś zaczyna tę zabawę od kłamstwa - to nie jest partner do niczego.
Nawet do kawy. Nie mówiąc już o seksie.

A Wy?

Mieliście taką sytuację? A może słyszeliście od znajomych?
Podzielcie się historią - nie po to, żeby hejtować, tylko po to, żeby ostrzec innych.
Bo jesteśmy społecznością.
I warto dbać o siebie nawzajem.

Świat Swingu - możesz wszystko, nic nie musisz.
Ale nie możesz kłamać.